niedziela, 28 sierpnia 2016

MAD MIX 2016

11 lipca z samego rana razem z Martą i Holly wyruszyliśmy do wspaniałej annówki. Podróż minęła nam bardzo miło, aczkolwiek uwielbiam jeździć samochodem więc to może kwestia tego ^_^ pieski w sumie całą podróż przespały. Na miejscu szybko ogarnęłyśmy rzeczy i poszłyśmy do pokoju, w którym jeszcze spały (o 8⁰⁰!!!) Natalia z Luckym i Asia z Filou.



ja wiem, że kipią szczęściem xD


Pierwszego dnia na torze Kas był bardzo rozkojarzony, sam nie wiedział czy woli biegać na żarcie czy na piłkę. Miałam ochotę go zabić ;D Na sztuczkach za to pokazał jaki jest fantastyczny. Uwielbiam z nim klikać, tak niesamowicie kombinuje, cieszy się, jak nieogrania wygląda to bosko. Taki śmieszek ;D Musze to nagrać kiedyś, koniecznie.

Pod okiem Michała biegało mi się świetnie, torki były bardzo ciekawe, takie moje lubiane:D a Kasu bardzo się starał w pozostałe dni. Z Patrycją porobiliśmy sprzątanie zabawek i wkladanie miski w miske, podnoszenie dupki, chodzenie przy nodze, podnoszenie dupki z warowania, wzmocniliśmy ukłonik, łapanie aportu (koziołka) i jakieś jeszcze głupotki, których nie pamiętam ;P ale Kas dalej był genialny <3








ja byłam bardzo zadowolona, naprawdę:P
Wszystkie zdjęcia u góry z toru autorstwa Martyny Paczyńskiej, dziękuję!


Mam nadzieje, ze w październiku wrócimy pod oczy Michała! ^_^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz