sobota, 14 listopada 2015

KONG SQUEEZZ JELLS

Pamiętam jak powiedziałam sobie, że dość kupowania za dużych zabawek mojemu psu. Większość Mek powinno byc Skami. Potem wpadł nam Kong Jells L, Kong Winder M i Kong Sqeezz Ball M...





Firma Kong teoretycznie specjalizuje się w zabawkach wytrzymałych. Natomiast na piszczących zabawkach polegli na całej lini, niestety większość ich piszczałek jest po prostu tandetna. W dodatku mamy kongowego pecha - Wubbe Friends trudno zmusić do pisku ze względu na twardość i to samo trafiło nam się w "żelku"..


Żaba jest jedną z odmian zabawek Kong Squeezz Jels, do wyboru mamy jeszcze bobra, hipopotama i świnkę. Jels istnieje w dwóch rozmiarach - M i L. Traf chciał, że wzięłam Lkę. Zabawka zdaje się być ogromna, ale w rzeczywistości nie jest tak źle - ok. 9 cm długości.


Zabawkę mamy od końca sierpnia, zaliczyła piach, wodę, błoto,  uderzenia o twardą powierzchnię, wpadała w sterty liści, męczyło ją wiele psów. I tu ma plus! Jedyne co wywarło na niej wrażenie to woda, owszem pływa, ale zanim wyschnie prawie w ogóle nie piszczy, a jej pisk już nie jest taki sam jak wcześniej. :( Piach lekko zostaje w zakamarkach, ale dość łatwo się go pozbyć. Reszta rzeczy nie załatwiła konga, nie udało się go mocno popsuć czy zgubić. Mimo kilku godzin leżenia na słońcu, kolor nie wyblakł ani trochę. Większość żelków jest miękkich, nasz trafił się strasznie twaaardy, ale mojemu psu nie robi to większej różnicy. Dzięki nietypowym kształtom, kong odbija się w każdą możliwą stronę i pies ma wielki ubaw z gonitwy za uciekającą zabawką. :D


Żelek świetnie sprawdza się jako nagroda podczas treningów. Używałam go zarówno na torku jak i domowych treningach, ale jest nieco za duży, żeby schować go do saszetki. Dlatego myślę, że zainwestuję w różową świnkę, tym razem M. :)
Po prawie 4 miesięcy użytkowania jedyne uszkodzenia jakie powstały to skalpacja oka (powieki??), po kąpieli zabawki piszczałka się odkształciła i teraz pisk wydaje się jakby..yy, żaba ostatnimi tchami wołała o pomoc... Wizualnie wygląda prawie tak samo jak na początku, na zdjęciach poniżej można zobaczyć uszkodzone oko i pozadzieraną gumę (to samo dzieje się z piłką squeezza). Piłkę testowały jrt, bc, kundle i oczywiście csa - Kas, stwierdzam, że dla każdego z tych psów odpowiedniejszy byłby rozmiar M. :) Co do ceny, uważam, że jest przystępna, nawet co do tej jakości, płaciłam 35zł za mój rozmiar, rozmiar M to ok. 20zł.






Standardowo, konkretnie, najważniejsze, plusy/minusy?;)

  Plusy:
  • dzięki nieregularnym kształtom odbija się w różne strony
  • rozmiar M łatwo mieści się do kieszeni/saszetki na treningu i łatwo nagrodzić psa
  • interesująca i dla psa
  • mocny, niewyblakający kolor
  • łatwa do wyczyszczenia
  Minusy:
  • łatwa do popsucia piszczałka
  • część modeli twardsza
  • rozmiar L nie zmieści się do kieszeni/saszetki i nie będzie szybką nagrodą dla psa
  • rozmiar L zbyt duży na pysk zarówno jrt jak i bc
  Plusominusy:
  • pływa, ale źle reaguje na to piszczałka




Żelka można kupić, np. w Tricky Pick

Mimo wszystko polecamy!:)
Za część zdjęć dziękuję Julii Janowskiej,
Pozdrawiamy, K&K

2 komentarze:

  1. Już od dłuższego czasu zamierzam się na zakup tej zabawki, ale zawsze boję się, że się zepsuję lub będzie za duża dla mojego futra. Po tej recenzji trochę mnie do niej przekonałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko guma się Wam pozadzierała? nam odpadła cała klapka z piszczałką i mimo powtórnego klejenia, całość nie trzyma się wiecznie :( chciałam kupić jeszcze hipopotama, ale martwię się, że to samo nas, tak szybko spotka...

    OdpowiedzUsuń